roszczeniowy - Czas dyżuru
 
Strona główna
Przypisane pracownikowi, sprawującemu funkcje kierownicze winy
Związek miejscowy i czasowy wypadku z pracą
Czas dyżuru
Umowy sprzedaży jako czynności niezupełne na gruncie prawa cywilnego
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w K. wyrokiem z dnia 1 marca 2000 r. oddalił powództwo Marioli U. przeciwko Wojewódzkiemu Specjalistycznemu Szpitalowi Dziecięcemu w K. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, świadczoną podczas dyżurów lekarskich w czasie od 1 stycznia 1996 r. do 28 lutego 1999 r. Ustalił, że powódka jest zatrudniona w pozwanym Szpitalu jako lekarz na stanowisku asystenta. Do jej obowiązków należało także pełnienie dyżurów lekarskich zakładowych, których czas trwania nie był zaliczany do czasu pracy, a to ze względu na uregulowanie sprawy dyżurów lekarskich w przepisach § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 51, poz. 326 ze zm.), które nie zaliczając czasu dyżurów do czasu pracy, nie pozwalały również na wypłacanie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. W wyroku z dnia 17 maja 1999 r., opublikowanym w Dzienniku Ustaw Nr 45 pod pozycją 458 z dnia 20 maja 1999 r., Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność § 11 i § 12 rozporządzenia z art. 66 ust. 2 Konstytucji RP wskutek naruszenia konstytucyjnej zasady ustawowego określenia maksymalnych norm czasu pracy, a ponadto niezgodność § 12 rozporządzenia z art. 298 oraz z art. 128 k.p. wskutek wykroczenia poza granice upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia i zmianę ustawowego pojęcia czasu pracy.
Sąd Rejonowy podniósł, że zgodnie z art. 190 ust. 3 Konstytucji, wymieniony wyrok Trybunału Konstytucyjnego wszedł w życie z dniem jego ogłoszenia. Oznacza to, że utrata mocy obowiązującej § 11 i § 12 rozporządzenia nastąpiła dopiero od tego dnia, a nie wstecz. Skoro więc powódka pełniła dyżury lekarskie przed dniem ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niekonstytucyjność wskazanych przepisów, to jej roszczenie należy oceniać według przepisów dotychczasowych, te zaś przewidywały odrębne wynagrodzenie, które powódka otrzymała.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z dnia 24 maja 2000 r. oddalił apelację powódki. Podzielił stanowisko Sądu Rejonowego przyjmujące, że brak jest podstaw do przypisania wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego wstecznego działania. Nietrafne jest również wyprowadzenie przeciwnego wniosku z brzmienia art. 190 ust. 4 Konstytucji przewidującego możliwość wznowienia postępowania, gdyż przed dniem 20 maja 1999 r. nie zapadł żaden wyrok w sprawie wynagrodzenia powódki za dyżury lekarskie. Niezasadny okazał się także pogląd powódki, jakoby podstawę jej roszczenia mógł stanowić art. 77 ust. 1 Konstytucji, przewidujący dla niej prawo do naprawienia szkody wyrządzonej wskutek niezapłacenia wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Przepis ten może mieć bowiem zastosowanie wtedy, gdy szkodę wyrządza niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej, którym nie jest pozwany Szpital.
Od powyższego wyroku powódka złożyła kasację, w której wniosła o jego uchylenie (i ewentualnie także wyroku Sądu Rejonowego) i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej lub pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów dotychczasowego postępowania. Jako podstawę kasacji wskazała naruszenie prawa materialnego wskutek błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania przepisów art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 128, art. 133 § 1 oraz art. 298 § 2 k.p., ponadto § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1994 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia.
Zdaniem skarżącej, Sądy obu instancji pominęły zupełnie rangę przepisów regulujących czas pracy na dyżurach zakładowych lekarskich przed dniem 20 maja 1999 r. i nie rozważyły stanu prawnego z punktu widzenia wykładni płynącej z hierarchii źródeł prawa. Zgodnie z metodą tej wykładni, akt prawny wyższej rangi uchyla akt prawny niższego rzędu w takim zakresie, w jakim zachodzi między nimi sprzeczność. Skoro więc pozwem był objęty okres lat 1996-99, w którym przepisy dotyczące dyżurów lekarskich były zawarte w akcie wykonawczym do ustawy, to nie tylko uprawnieniem, ale wręcz obowiązkiem Sądu Okręgowego było w pierwszej kolejności rozważenie, czy przepisy rozporządzenia nie są sprzeczne z ustawą, tj. z Kodeksem pracy, i czy nie wykraczają poza zakres upoważnienia ustawowego. Dla rozstrzygnięcia powyższej kwestii nie ma bezpośredniego znaczenia okoliczność, że w późniejszym czasie przepisy rozporządzenia zostały uznane za niekonstytucyjne. Gdyby bowiem nawet Trybunał Konstytucyjny nie zajmował w tej sprawie stanowiska, to sądy powinny rozstrzygnąć kwestię zgodności lub niezgodności wymienionych przepisów rozporządzenia z ustawą. Zatem Sądy obu instancji powinny na miejsce § 11 i § 12 rozporządzenia zastosować odpowiednie przepisy Kodeksu pracy. W ocenie skarżącej są to przepisy art. 128 i art. 133 § 1 k.p., z których wynika pojęcie czasu pracy i konsekwencje przekroczenia jego norm w postaci wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.
Today, there have been 1 visitors (4 hits) on this page!
=> Do you also want a homepage for free? Then click here! <=