roszczeniowy - Przypisane pracownikowi, sprawującemu funkcje kierownicze winy
 
Strona główna
Przypisane pracownikowi, sprawującemu funkcje kierownicze winy
Związek miejscowy i czasowy wypadku z pracą
Czas dyżuru
Umowy sprzedaży jako czynności niezupełne na gruncie prawa cywilnego
Powodowe Przedsiębiorstwo domagało się zasądzenia od pozwanego Wiesława B. kwoty ponad 630.000 zł z tytułu szkody, jaką poniosło w związku z wadliwym wykonaniem robót przy budowie kolektora w S., na której pozwany ten sprawował funkcję kierownika. Do udziału w sprawie, w charakterze pozwanych, wezwany został kierownik grupy robót, bezpośredni przełożony pozwanego B., pozwany Jerzy I., któremu przypisano brak nadzoru nad powyższymi robotami, oraz pozwany Stefan D., który mimo braku kwalifikacji podjął się wykonania czynności pomiarowych.
Pozwany B. powoływał się na brak kwalifikacji, a pozwany I. na to, iż sprawował tylko ogólny nadzór nad budową kolektora, a ponadto nadzorował szereg innych budów. Pozwany ten podniósł także zarzut przedawnienia dochodzonych od niego roszczeń w świetle art. 291 § 2 kodeksu pracy.
Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego B. kwotę 12.000 zł i od pozwanego I. kwotę 15.000 zł, oddalił powództwo w pozostałym zakresie w stosunku do tych pozwanych i w całości w stosunku do pozwanego D.
Sąd ten ustalił, że dokumentacja na kolektor opracowana została przez Biuro Projektów w K. Pozwani I. i B. zgłosili zaś projekt racjonalizatorski dotyczący robót ziemnych oraz odwodnienie terenu. Został on przyjęty do zastosowania i wdrożony. Po wykonaniu robót okazało się, że odcinek kolektora "A" na długości 552 m został ułożony wadliwie. Wynika to z opinii biegłego M., który określił koszt jego przebudowy na kwotę ponad 640.000 zł. Pozwani nie kwestionowali wadliwości budowy kolektora ani wysokości wynikłej stąd szkody. Pozwany B., jako kierownik robót, odpowiedzialny był za ich należytą jakość. Nie może się też powoływać na brak uprawnień budowlanych, skoro przyjął stanowisko kierownika robót. Odpowiedzialny za szkodę jest także pozwany I., który jako kierownik grupy robót miał obowiązek nadzoru, między innymi, nad zgodnością wykonawstwa z dokumentacją projektowo-kosztorysową. Wadliwość ułożenia kolektora świadczy o braku nadzoru z jego strony, zwłaszcza że był współautorem projektu racjonalizatorskiego. Okoliczność, iż wykonywał także inne pracy, nie wyłącza jego odpowiedzialności za brak nadzoru nad budową kolektora. Bezzasadny jest też zarzut przedawnienia dochodzonych od niego roszczeń, skoro roboty przy budowie kolektora wykonywane były także po 1970 r., a szkoda została ujawniona w dniu 29 listopada 1972 r., co wynika z protokołu odbioru robót.
Pozwani I. i B. odpowiadają więc za szkodę w rozmiarze ich trzymiesięcznego wynagrodzenia (art. 114, 118 i 119 kodeksu pracy). W stosunku do pozwanego D. powództwo ulega oddaleniu, gdyż dochodzone od tego pozwanego roszczenie uległo przedawnieniu.
Pozwany I. w rewizji wnosi o zmianę albo uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa.

Chybiony jest zarzut skarżącego, iż dochodzone od niego roszczenie uległo - na podstawie art. 291 § 2 kodeksu pracy - przedawnieniu. Ustanowiony "bowiem w tym przepisie termin przedawnienia - 1 roku od dnia, w którym zakład pracy powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody, nie później jednak niż 3 lata od jej wyrządzenia - jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, który wnosił 10 lat (art. XII § 2 pkt 1 przepisów wprowadzających kodeks cywilny). W sytuacji zaś takiej, z mocy art. XXII przepisów wprowadzających kodeks pracy, bieg krótszego terminu przedawnienia rozpoczyna się dopiero z dniem wejścia w życie tego kodeksu, to jest z dniem 1 stycznia 1975 r. Pozwany twierdził, iż szkoda została wyrządzona w 1968 r., wezwany zaś został do udziału w sprawie w charakterze pozwanego w połowie 1973 r. W stosunku więc do dochodzonego od niego roszczenia ma zastosowanie poprzednio obowiązujący termin przedawnienia, który nie upłynął.
Zasadnie natomiast podnosi skarżący, iż sprawa nie została pajeczyca.bloog.pl wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia w przedmiocie przypisanej mu winy w spowodowaniu szkody, w postaci wadliwego wykonania robót związanych z budową kolektora.
Sąd Wojewódzki uznał bowiem, iż sam fakt powstania szkody dogodzi braku nadzoru ze strony pozwanego. Poglądu takiego nie można podzielić.
Przypisane pracownikowi, sprawującemu funkcje kierownicze, winy w postaci braku nadzoru nad pracą podległych mu pracowników wymaga wykazania, jakim konkretnym obowiązkom ten pracownik uchybił oraz związku przyczynowego tych uchybień za szkodę. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na zakładzie pracy (art. 116 kodeksu pracy).
Związek taki zachodzi, między innymi, wówczas, gdy pracownik taki w normalnym toku rzeczy, wykonując obowiązki nadzoru i kontroli, mógł zapobiec powstaniu lub narastaniu szkody. Okoliczności powyższe nie zostały przez Sąd Wojewódzki wyjaśnione, a także nie wypowiadali się w tym przedmiocie badani przez ten Sąd biegli. Trafnie też ponosi skarżący, iż z tytułu zgłoszenia i przyjęcia do stosowania i projektu racjonalizatorskiego nie ciąży na jego twórcy obowiązek czuwania nad prawidłowym wdrożeniem projektu, jeśli obowiązek ten nie wynika z jego zadań służbowych. Należy podzielić pogląd Sądu Wojewódzkiego, że sprawowanie przez pozwanego nadzoru nad innymi budowami nie zwalnia go - samo przez się - z obowiązków, których się podjął w stosunku do budowy kolektora. Ewentualne zaś przeciążenie pracą może stanowić okoliczność uzasadniającą obniżenie odszkodowania, stosownie do przepisu art. 117 § 3 kodeksu pracy.
Z tych względów wyrok, w części uwzględniającej powództwo w stosunku do pozwanego I., musiał ulec uchyleniu, a sprawa przekazaniu w tym zakresie do ponownego rozpoznania, w myśl przytoczonych wyżej wskazań (art. 388 § 1 i 389 k.p.c.).
Today, there have been 1 visitors (2 hits) on this page!
=> Do you also want a homepage for free? Then click here! <=